Mnie brak.
Autobus, stoję (tak stoję, i w sumie nie tylko dlatego, że każde z miejsc opłacone jest krwią dzikich, naftalinowych staruszek, ale raczej z prozaicznego powodu niewiedzy, kto przed chwilą spał na tym, albo sikał na owym fotelu, a i takie rzeczy się zdarzają) i czekam. I autobus też stoi, mimo że w ruchy. Widzę grupę hipsterskich gówniarzy, których mijałem pół godziny temu kilka przystanków dalej, wkurwia mnie myśl, że dojdą do celu szybciej ode mnie, mniej zdenerwowani i jeszcze się poruszają. Noż do kurwy nędzy, po co ja w ogólę płacę za te bilety? Że niby kultura zobowiązuje, liczy się i w ogóle fajnie. A w dupie to mam.
A autobus stoi. Stoi po to, żeby przejechać dwadzieścia metrów i znowu stać.. Ja pierdole...
Nachodzą człowieka takie myśli, po co? Po cholerę w ogóle wyciągałem dupę z ciepłego domu, i stoję w śmierdzącym autobusie? Czemu nie pojechałem tramwajem, który pewnie stałby ze względu na modernizację linii, albo znowu jakiś debil zawiesiłby się na torach. Czemu nie rowerem i czemu nie piechotą... Ja Pierdolę.
Stoję i myślę, i autobus też stoi, chociaż bezmyślnie i patrzy w czerwone oko świateł, a pijak jakiś śmierdzi na fotelu pod oknem..Ja pierdolę..
Nie rozumiem tego kraju. Ludzie bluzgają, że korki, bo za dużo samochodów, bo jeżdżą w połowie puste, bo do sklepu miast na nóżkach to samochodem. Benzyna już ponad 6 złotych ponoć kosztuje, a Ci debile jak jeździli tak jeżdżą dalej. I czemu nie komunikacją miejską? I olśnienie.. Autobusem/tramwajem/metrem nie bo drogie (a benzyna to kurwa tania?), bo ciasno, bo nie zatrzyma się blisko domu (no ja jebie 50 metrów przejść im szkoda), bo korki i wolno jeżdżą.. Ale z drugiej strony w samochodzie też stoją, tyle tylko że na swoim. Czyli: korki są bo za dużo samochodów, za dużo samochodów, bo ludzie nie jeżdzą komunikacją miejską, nie jeżdzą komunikacją miejską bo jest wolna i stoi w korkach. A ceny benzyny rosną..JA PIERDOLE.
To jest chory kraj. Jak boga kocham, chory kraj. Mentalność tych ludzi jest niesamowita. Narzekają że drogo, narzekają że korki, narzekają że śmierdzi, narzekają, narzekają, narzekają...ale zrobić nie ma komu?
A autobus stoi. Jak to jest, jakie to niesamowite, jedna droga, żadnych zjazdów, żadnych przecznic, żadnych skrzyżowań ani świateł. Jeden przystanek autobusowy, jedno przejście dla pieszych, a korek jak sam skurwysyn.
A autobus stoi..
MYŚLCIE KURWA!!!