Debile, albo idioci, a już na pewno kretyni.
Dlaczego tak to jest, że zawsze kiedy czytam jakieś wiadomości, muszę w końcu trafić na tę jedną która uświadomi mnie doskonale, wśród jakich kretynów przyszło mi się obracać. No czy w tym kraju nie ma już o czym pisać tylko wywlekać na wierzch tak debilne fakty? Na chuj ja się pytam? Na chuj?
A oto i wspomniany news ŁoJezusiePrzenajsłodszy . Już nawet nie mam nic do ludzi którzy w to ło tałatajstwo kliknęli i dorzucili kolejnego, jednego z siedmiutysięcy lików. Ale jaka matka nie powstydziłaby się dziecka, które w swojej skrajnej tępocie tworzy święto w dniu 11 listopada, już pal sześć datę, co za skrajny ferment społeczny sprawił, że komuś do łba coś tak głupiego wpadło. Meandry głupoty osiągnęły w tym momencie poziom, którego nawet ja się nigdy nie spodziewałem. Już wiem skąd ten alergiczny katar.Aż pomodlę się za te 7tyś, ludzi uczestniczących w wydarzeniu, Panie miej nad nimi łaskę...
Drugie co dzisiaj, a raczej wczoraj, bo to dzień wczorajszy ugościł mnie takimi fajowskimi kretynizmami, to: tutej kliknąć . Zawsze jakoś moje serce było bardziej po lewej stronie, zawsze jakoś bardziej liberałem byłem i nazioli z serca swego jedynego nienawidzę jak psów, które co rano srają mi na chodnik. Ale na litość boską co te pierdolone hafnuty mają do polskich marszów w dniu 11 listopada? Niech wypierdalają do Raichu i tam zajmą się naziolami, a nie wtryniają się w nie swoje sprawy. No do ciężkiej kurwy nędzy, czy ten świat już na prawdę się sypie?
Reasumując: jest długi weekend, czyli spędzimy go na sprzątaniu i ryciu, jest sobota, a ja ciągle tkwię w tym smutnym jak pizda mieście, i zamiast ruszyć dupę w troki, zrobić co mam zrobić to piszę nikomu niepotrzebne informacje na ekshibicjonistycznym wentylu mojego życia. Boże co się ze mną stało i w którym momencie stałem się takim emozjebem?
A i ostatnie! W związku z wydarzeniami dni ostatnich, ogłaszam dzień 3 maja międzynarodowym dniem minetki, ku chwale socjalistycznej niemieckiej partii pracy!
Ja pierdole, co za kiła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz